;orbituje; Siema. ;d Wybaczcie, że przerywam wam tak romantyczną chwilę, ale ja też jestem człowiekiem i mam swoje potrzeby. xDDD ;podchodzi do lodówki; ;wyjmuje garnek budyniu; Dobra, romansujcie sobie dalej. ;orbituje do salonu;
;orbituje znowu; Przepraszam, zapomniałam łyżki. xD ;bierze łyżkę; ;wkłada do budyniu; ;zanim Mel zamknęła szufladę ze sztućcami, łyżka wypadła z garnka a trochę budyniu upadło na twarz Leo; Ojć.. ja się zmywam. To niechcący. Dobranoc.! ;orbituje do salonu;